Nie wszystko można przewidzieć

Dla wielu marek pandemia koronawirusa sprawiła, że ich sytuacja stała się bardzo trudna i wymagała natychmiastowych reakcji. To, co wcześniej było absolutnie neutralne, za chwilę mogło wybrzmiewać w zupełnie inny sposób. Taki problem w ostatnim czasie miało np. KFC, które ze swoją najnowszą kampanią Finger lickin’ good, trafiło na absolutnie najgorszy możliwy moment mówienia o tym, że oblizywanie palców po zjedzeniu kurczaka jest dobrą opcją. Marka wycofała dystrybucję materiałów, jednak jak sama mówi, jest zbyt zadowolona z kreacji, by nie wrócić z nią w późniejszym terminie.

Jak szybko ugasić pożar?

Czasami, mimo największego przygotowania, nie jesteśmy w stanie przewidzieć każdej sytuacji. Ostatnie wydarzenia pokazały nam, że świat reklamy musi błyskawicznie reagować na sytuacje kryzysowe, które często okazują się być zupełnie nieprzewidywalne i wcześniej niespotykane.

Naszą pracę nad spotem dla Travelplanet.pl – portalu wakacyjnego, zaczęliśmy już w styczniu. Od napisania scenariusza, wybrania aktorów, scenografii, muzyki i procesu postprodukcji, zdarzyło się bardzo dużo. W sytuacji, w której znaleźliśmy się w połowie marca, pożar trzeba było ugasić jak najszybciej. Epidemia zachorowań na COVID-19 w czasie nowej kampanii portalu wakacyjnego nie brzmi najlepiej.

Jako agencja mogliśmy w tej sytuacji jedynie zasugerować, że zdejmowanie spotu z anteny to nie jedyne wyjście. Zachowując warstwę wizualną wciąż można wpłynąć na narrację. Aby zminimalizować ilość poprawek, najszybszym i najbezpieczniejszym wyjściem byłaby zmiana słów lektora. Te należałoby napisać na nowo, odpowiednio dopasowując je do aktualnego montażu i bieżącej sytuacji. Sam ciąg przyczynowo-skutkowy całej historii nadal musiałby się “kleić”.

Co daje połączenie agencji kreatywnej i domu produkcyjnego?

W naszym przypadku droga prowadzi przez skróty, co jest korzystne zarówno budżetowo, jak i czasowo. Po konsultacji z klientem, możemy natychmiast kontaktować się z lektorem, ten nagrywa ścieżkę, którą od razu przekazujemy na postprodukcję. Omijamy w ten sposób kontakt między agencją a domem produkcyjnym i skracamy czas reakcji z ok. dwóch tygodni do nawet kilku dni.

Ta sytuacja idealnie pokazuje na co pozwala nasz model pracy. Dzięki temu, że jednocześnie odpowiadamy za koncepcję, jak i realizację, możemy reagować w takich przypadkach o wiele szybciej niż w tradycyjnym podziale ról.

Expect the unexpected 

Ratunek medialny dla naszych klientów sprawia, że czujemy się potrzebni bardziej niż kiedykolwiek. Oczywistym jest, że wolelilbyśmy, by takie sytuacje się nie zdarzały. Jednak otaczająca nas rzeczywistość przypomina nam – zawsze trzymajmy rękę na pulsie.